top of page

O nas

Chciałbym podzielić się z Wami, nie tylko zdjęciami zwierzaków z naszej hodowli ,ale też doświadczeniem jakie zdobyłem przez zaledwie kilka lat.

Może zacznę od tego ,jak to się zaczęło.

Będąc jeszcze dzieckiem ,byłem u kolegi ,którego dziadek hodował bażanty. Zafascynowały mnie te ptaki ,ale jak to dziecko zauroczenie szybko minęło. Kilka lat temu moja babcia namówiła mnie ,żebyśmy kupili kilka kur. Jak to w każdym domu są odpadki ,które można im dać a i jajka będziemy mieli swoje. No i można powiedzieć od tego się zaczęło. Kupiliśmy kilka piskląt a przy okazji kilka brojlerów. Częściowo z oszczędności ,bo wiadomo światło i takie tam. Każdy hodowca pewnie wie o czym mówię. Kurki zaczęły się nieść ,brojlery zjedliśmy. Jednak czegoś jeszcze brakowało.

Na urodziny miałem dostać Perliczki (taka niby niespodzianka o której dowiedziałem się trochę wcześniej ,żeby przygotować dla nich miejsce). Przyszedł czas odbioru i z zamówionymi  5 perliczkami przyjechało jeszcze 13 ,bo ktoś nie odebrał plus 3 indyki czarne 3 brązowe i po trzy kaczki rasy pekin i mulard ,żeby było wesoło. No i było wesoło.

Można powiedzieć marzenie z dzieciństwa wróciło. Zacząłem czytać o kurach ozdobnych i bażantach. Śledziłem ogłoszenia, ale wciąż pozostawał problem gdzie je trzymać jak zdecyduje się na zakup. Ponieważ mam charakter narwańca ,więc kupiłem pierwsze bażanty ( młode łowne ). Niby nie dużo bo 8 szt. ale… Kawałek zagrody został wydzielony i zabezpieczony tak ,aby bażanty nie uciekły. Reszta poszła można powiedzieć lawiną. Kupiłem pierwsze bażanty złote i bananowe, a w drodze powrotnej jeszcze kilka piskląt kur rasy silka ,białoczub i sebrytka (żeby nie jeździć dwa razy).Innym razem wracając z rodzinnych stron kupiliśmy bażanty królewskie( jakby tego było mało ).Jednak lista gatunków ,które chciałbym mieć jeszcze nie była zamknięta.

Któregoś dnia oglądając ogłoszenia ,znalazłem jedno interesujące i w bliskiej okolicy. Ogłoszenie dotyczyło młodych bażantów srebrnych(bliski i tanio hmm!!!). Długo nie czekając pojechaliśmy po nie. Ale jak to my wróciliśmy nie tylko z bażantami srebrnymi ,ale również z dorosłymi bażantami diamentowymi (2+1). Dowiedzieliśmy się również że  Pan Michał likwiduje swoją hodowle ,więc po tygodniu kupiliśmy od niego pozostałe dorosłe bażanty. Woliera wypełniła się aż za bardzo. Ponieważ była wczesna jesień mieliśmy trochę czasu ,aby zorganizować dla nich nową kwaterę. 

Zorganizowaliśmy finanse i jeszcze przed zimą woliera była gotowa...Pomocników w budowie mieliśmy niesamowitych co widać na zdjęciach. To nie był jedna jeszcze koniec na ten rok. W odległych planach były jeszcze pawie no i te odległe plany zostały zrealizowane szybciej niż mogłoby się wydawać. Trafiła nam się okazja kupna kompletu 2+1. 5-cio letni kogut oraz 2 i 3 letnie pawice (nie polecam takich okazji , bo z reguły jest coś nie tak). Nasza hodowla rozrastała się w dość szybkim tempie. Do zimy przybyły nam jeszcze kaczki francuskie ,staropolskie, dworki i rosołowe. Wiosna przyniosła nam jeszcze gęsi kubańskie i kołudzkie oraz masę małych kaczek i kurcząt ,które jak co roku już "produkujemy" sami. Latem przyjechały jeszcze Bażanty nepalskie tajwańskie i kasztanowe ,kaczki mandarynki, kaczki karolinki ,uszaki siwe ,kury i kurczęta ras takich jak leghorn ,dominant blue ,hiszpański białolice ,orpingtony złotołuskowane ,cochiny olbrzymie , przepiórki ,gołębie itd. Można by powiedzieć sielanka jeśli chodzi o tempo przyrostu inwentarza. Jednak  wcale tak różowo nie było. Część bażantów zaczęła chorować, pojawił się lis i inne drapieżniki czy szkodniki jak kto woli. Wszystkich bażantów i kur nie udało się uratować. Dzięki pomocy Pani weterynarz (specjalista od ptaków) sytuacja została opanowana. Teraz regularnie obserwujemy nasze ptaki.

Aktualnie nasza hodowla ma dużo wolniejsze tępo rozwoju. Poszliśmy też trochę w innym kierunku. Nabyliśmy króliki ,kozy ,a ostatnio nawet owce. Produkujemy mleko, sery kozie i może niedługo owcze. Czasem organizujemy „warsztaty” dotyczące produkcji serów (z możliwością zakupu) oraz okazjonalnych wypieków np.

-rogale na Św. Marcina

-pierniki na Boże Narodzenie

-pączki na Tłusty czwartek

Ponadto na zamówienie pieczemy torty i ciasta oraz wędzimy mięso.

 

Ptaki jednak zawsze zostaną naszym marzeniem i na pewno będziemy kontynuować rozwój naszej "farmy" w kierunku drobiu ozdobnego.

© 2023 by Sarah Lane. Proudly created with Wix.com

  • Facebook Social Icon
  • Twitter Social Icon
  • Google+ Social Icon
  • Pinterest Social Icon
bottom of page